19 listopada 2023
godz.
18:00
Nicole Mitchell’s Black Earth SWAY
Afro-folk-futuryzm – tym zgrabnym hasłem określa muzykę swojego kwartetu Black Earth SWAY wybitna flecistka improwizowanej sceny Nicole Mitchell, która pojawiła się na chicagowskiej scenie muzyki improwizowanej w 90. i od tego czasu nieustannie nie tylko rozwija własny muzyczny język, ale i otwiera fletowi poprzecznemu drzwi do muzyki nowej i improwizowanej.
Choć wydawać by się mogło, że Mitchell próbowała już chleba z każdego muzycznego pieca, okazuje się, że nigdy dotąd ze sceny nie śpiewała. Black Earth SWAY to jej wokalny debiut.
Mitchell ma nadzieję, że jej występ na Jazzowej Jesieni poderwie publiczność do tańca. – Może zobaczycie, że nadal da się tańczyć do jazzu – dodaje z uśmiechem. – Przecież na samym początku w tej muzyce chodziło właśnie o taniec. Potem wszystko się skomplikowało, gdy jazz stał się częścią kultury wysokiej, graną w klubach, do których intelektualiści chodzili po to, by się spotkać, napić i pogadać. Pewnie dlatego, że nie potrafili tańczyć – puentuje flecistka.
Nicole Mitchell – wokal, flet, elektronika
Coco Elysses – słowo, didlee bow, instrumenty perkusyjne
Alexis Lombre – klawisze, wokal
JoVia Armstrong – instrumenty perkusyjne, elektronika
Myra Melford’s Fire and Water Quintet
Właściwie można by powiedzieć krótko: przed Państwem nowy kwintet wybitnej pianistki i improwizatorki Myry Melford, złożony z wiodących innowatorek kreatywnej sceny: na gitarze Mary Halvorson, z wiolonczelą Tomeka Reid, na saksofonie Ingrid Laubrock, za perkusją Lesley Mok. Zapinamy pasy: 3, 2, 1… start! I to wszystko prawda, tyle, że to tak jakby wystawę najznakomitszych twórców abstrakcyjnego malarstwa promować hasłem: „Chodźcie, mamy obrazy”!
Muzyka improwizowana czy – jak woli nazywać ją Myra Melford – muzyka kreatywna łączy w sobie to, co w czasie ulotne, z tym, co ciągłe. Energia, dynamika tej muzyki sprawia, że można mieć wrażenie, że nie tylko słucha się jej, ale ogląda jak spektakl teatru tańca, z niezwykłymi duetami wiolonczeli i saksofonu czy fortepianu i gitary.
Skąd się bierze taka muzyka? Czy to jazz? Czy to jego kobieca strona? Z pewnością to zatrzymanie w czasie, bo tylko tu i teraz możemy spojrzeć za siebie, by zobaczyć, co jest przed nami.
Myra Melford – fortepian
Ingrid Laubrock – saksofon
Mary Halvorson – gitara
Tomeka Reid – wiolonczela
Lesley Mok – instrumenty perkusyjne