20 listopada 2016

Obraz
Paul Jones

godz.
18:00

Koncert jazzu tradycyjnego – Paul Jones and Digby Fairweather Half Dozen

Digby Fairweather – kornet
Paul Jones – wokal
oraz zespół Half Dozen.

Jazzowa Jesień to także specjalny wieczór poświęcony dla jazzu tradycyjnego, choć w przypadku Paul Jones and Digby Fairweather’s Half Dozen ciężko nazwać ich standardowym big bandem i to nie tylko w warstwie instrumentalnej.

Nie ma drugiego takiego zespołu operującego w takim zakresie: od Dixielandu przez hard bop, aż do rhythm and bluesa. I jakby tego było mało, zamieniają to w ściśle harmonijną grupę pełną niespodziewanych momentów. Zadziwiające osiągnięcie!
Dave Gelly, The Observer

Paul Jones and Digby Fairweather’s Half Dozen to wyjątkowy jazz band założony przez Digby Fairweather. Zespół ten zawiązał się w 1995 roku jako Digby’s Half Dozen. Wieloletnim wokalistą zespołu był George Melly, który towarzyszył Digby’s Half Dozen aż do swojej śmierci (2007 r.). Wtedy jego miejsce zajął właśnie Paul Jones, który na tyle dobrze zaaklimatyzował się w zespole, że występuje z Fairweatherem po dziś dzień. Podczas Jazzowej Jesieni zaprezentują program Rockin’ in Rhythm.

Liderem zespołu jest Digby, który w 2016 roku obchodzi 40-lecie swojej profesjonalnej, muzycznej kariery. Debiutował w 1979 roku płytą Havin’ fun. Obecnie ma na swoim koncie ponad 20 solowych płyt. Laureat wielu nagród brytyjskiego przemysłu muzycznego: Muzyk Roku 1979 (BBC Jazz Society), British Jazz Award – trumpet (1992), British Jazz Award 'Top Small Group’ (Digby’s Half Dozen) (2005, 2006, 2008–2014) etc. W grze Digby pobrzmiewają echa wielkich trębaczy, takich jak: Louis Armstrong, Ruby Braff, Billy Butterfield, Bobby Hackett, Red Nichols. Oprócz swojej stricte muzycznej działalności Fairweathera jest również popularyzatorem jazzu oraz animatorem całego środowiska (założył Association of British Jazz Musicians oraz The National Jazz Archive).

Drugą gwiazdą zespołu jest Paul Jones, żywa legenda popu i bluesa. Najbardziej znanym zespołem Jonesa był oczywiście Manfred Mann (udzielał się także w The Manfreds, The Blues Band i wielu innych). Początek jego kariery to szalone lata 60., współpraca z Blues Incorporated i Brianem Jonesem. Mógł nawet zostać wokalistą Rolling Stone, otrzymując od nich propozycję współpracy, odmówił jednak, ponieważ wybrał karierę w zespole Manfred Mann. Jak się później okazało, z dobrymi skutkami. Jego utwory stały się niezwykle popularne: High Time czy I’ve Been a Bad, Bad Boy doszły do 4. i 5. miejsca na liście przebojów. Jones udziela się także jako sideman (Andrew Lloyd Webber, Gerry Rafferty, Dave Edmunds, Katie Melua, Ray Jackson czy Marti Webb), prezenter radiowy i telewizyjny oraz aktor. Gra również z powodzeniem na harmonijce, jako jeden z najlepszych w tej kategorii w latach 2010-2012 (British Blues Awards).