Jazzowa Jesień 2009 - wieczór drugi

Arild Andersen oraz Andy Sheppard zagrali podczas drugiego dnia Jazzowej Jesieni. W przerwie można było obejrzeć wystawę fotografii jazzowej Marka Karewicza W pierwszym koncercie wieczoru wystąpił Arild Andersen – kontrabasista z Norwegii, wraz ze swoim trio. Towarzyszyli mu dwaj muzycy ze Szkocji. Perkusista dołączył do zespołu w ostatniej chwili, zastępując Paolo Vinaccie. Okazało się jednak, że jego bębny znakomicie współgrały z saksofonem i kontrabasem. Trio rozpoczęło spokojnie i lirycznie, z czasem proponując coraz bardziej ekspresyjne utwory.

Arild Andersen oraz Andy Sheppard zagrali podczas drugiego dnia Jazzowej Jesieni. W przerwie można było obejrzeć wystawę fotografii jazzowej Marka Karewicza
W pierwszym koncercie wieczoru wystąpił Arild Andersen – kontrabasista z Norwegii, wraz ze swoim trio.
Towarzyszyli mu dwaj muzycy ze Szkocji. Perkusista dołączył do zespołu w ostatniej chwili, zastępując Paolo Vinaccie. Okazało się jednak, że jego bębny znakomicie współgrały z saksofonem i kontrabasem.

Trio rozpoczęło spokojnie i lirycznie, z czasem proponując coraz bardziej ekspresyjne utwory.

Posłuchaj fragmentu

Zobacz galerię zdjęć z tego koncertu

Przed koncertem Andy’ego Shepparda, w Galerii Środowisk twórczych otwarto wystawę zdjęć Marka Karewicza, artysty fotografującego muzyków jazzowych od ponad pięćdziesięciu lat.

 

Autor mówił, że jest bardzo szczęśliwy, że część jego przepastnych archiwów (ponad milion negatywów) została zaprezentowana na wystawie. W holu BCK można było kupić album ze zdjęciami gwiazd jazzu, sfotografowanych przez Marka Karewicza.

W drugiej części wieczoru publiczność oczarował saksofonista Andy Shepard – ikona brytyjskiego jazzu.

Posłuchaj fragmentu

Zobacz galerię zdjęć z tego koncertu

Andy Sheppard Quintet zaproponował płynące, melodyjne dźwięki, oparte na podkładzie rytmicznym stworzonym przez kontrabasistę Arilda Andersena i grającego na tablach oraz instrumentach perkusyjnych Kuljita Bhamrę (który nadawał muzyce egzotyczny hinduski koloryt).

Obejrzyj film


W ten sposób powstała muzyka, która z powodzeniem mogłaby być ilustracją do filmu, a w wersji koncertowej bardzo podobała się bielskiej widowni.