XI JAZZOWA JESIEŃ W BIELSKU-BIAŁEJ: NA POŁUDNIE OD ZACHODU

Drugą dekadę Jazzowej Jesieni otwieramy festiwalem w klimacie fusion. Scena Domu Muzyki Bielskiego Centrum Kultury zawsze gościła Jesienią artystów ze wszystkich stron świata. W tym roku będą to składy łączące jazz z nutami muzyki gorących krain, z których pochodzą nasi goście: Brazylii, Kuby, Indii, Tunezji. Oprócz tych ciepłych i gorących propozycji, posłuchamy także zachodnich artystów, ze Stanów Zjednoczonych czy Europy: z Francji, Szwecji no i oczywiście z Polski. Przed nami cztery dni festiwalu, podczas których odbędziemy wiele muzycznych podróży. Jedenastą Jesień otworzy koncert fenomenalnego projektu Swept Away. Wysublimowany, elegancki blues z Manhattanu flirtuje z subtelnymi, acz żywiołowymi rytmami Ameryki Południowej, w osobach nowojorskiego basisty Marca Johnsona i znakomitej brazylijskiej pianistki Eliane Elias. Drugi wieczór festiwalu kontynuuje wątek egzotycznych pianistów. Najpierw Kubańczyk David Virelles zaprezentuje swój projekt Continuum. Awangardowa mikstura nowoczesnego jazzu i kubańskiego folkloru, przyprawiona zaostrzającymi klimat perkusjonaliami, tworzy mroczną i tajemniczą substancję tego albumu. W drugiej części wieczoru wystąpi nowy nowojorski kwartet Tomasza Stańko, z którym po raz pierwszy trębacz wystąpił na festiwalu FONT (Festival of New Trumpet Music) w Nowym Jorku w 2011 roku. Wchodząca w skład zespołu Sylvie Courvoisier, wielokrotnie nagradzana pianistka szwajcarskiego pochodzenia, jest jednocześnie znakomitą kompozytorką i improwizatorką. Potrafi wydobyć dźwięki z każdej niemal części fortepianu. W drugiej połowie festiwalu zapraszamy na pary ekstremalnie różnych koncertów, z różnych rejonów muzyki i świata. Sobotni wieczór, 16 listopada, otworzy koncert absolutnie amerykańskiego, a nawet stuprocentowo kalifornijskiego Fly Trio. Muzyka tego zespołu to nowoczesne, wręcz wywrotowe ujęcie jednej z kanonicznych jazzowych formacji. Kompozycje i improwizacje trio przebogate są w malownicze krajobrazy i wciągające melodyjne narracje, a fenomenalna gra Marka Turnera (saksofon) sama w sobie zapewne przyciągnie na ten koncert tłumy. Druga część sobotniego wieczoru to uczta dla fanów głęboko nastrojowej i aromatycznej tradycyjnej muzyki hinduskiej. Remember Shakti to kolejna odsłona, a raczej fala nieustającej muzycznej przyjaźni Zakira Hussaina i Johna McLaughlina, celebrująca jej trwałość. Zespół-projekt Shakti istnieje od ponad czterdziestu lat, pozostając jednym z najbardziej fascynujących i wpływowych projektów łączących wschodnią i zachodnią wrażliwość.

Drugą dekadę Jazzowej Jesieni otwieramy festiwalem w klimacie fusion. Scena Domu Muzyki Bielskiego Centrum Kultury zawsze gościła Jesienią artystów ze wszystkich stron świata. W tym roku będą to składy łączące jazz z nutami muzyki gorących krain, z których pochodzą nasi goście: Brazylii, Kuby, Indii, Tunezji.
Oprócz tych ciepłych i gorących propozycji, posłuchamy także zachodnich artystów, ze Stanów Zjednoczonych czy Europy: z Francji, Szwecji no i oczywiście z Polski. Przed nami cztery dni festiwalu, podczas których odbędziemy wiele muzycznych podróży.
Jedenastą Jesień otworzy koncert fenomenalnego projektu Swept Away. Wysublimowany, elegancki blues z Manhattanu flirtuje z subtelnymi, acz żywiołowymi rytmami Ameryki Południowej, w osobach nowojorskiego basisty Marca Johnsona i znakomitej brazylijskiej pianistki Eliane Elias.
Drugi wieczór festiwalu kontynuuje wątek egzotycznych pianistów. Najpierw Kubańczyk David Virelles zaprezentuje swój projekt Continuum. Awangardowa mikstura nowoczesnego jazzu i kubańskiego folkloru, przyprawiona zaostrzającymi klimat perkusjonaliami, tworzy mroczną i tajemniczą substancję tego albumu. W drugiej części wieczoru wystąpi nowy nowojorski kwartet Tomasza Stańko, z którym po raz pierwszy trębacz wystąpił na festiwalu FONT (Festival of New Trumpet Music) w Nowym Jorku w 2011 roku. Wchodząca w skład zespołu Sylvie Courvoisier, wielokrotnie nagradzana pianistka szwajcarskiego pochodzenia, jest jednocześnie znakomitą kompozytorką i improwizatorką. Potrafi wydobyć dźwięki z każdej niemal części fortepianu.
W drugiej połowie festiwalu zapraszamy na pary ekstremalnie różnych koncertów, z różnych rejonów muzyki i świata. Sobotni wieczór, 16 listopada, otworzy koncert absolutnie amerykańskiego, a nawet stuprocentowo kalifornijskiego Fly Trio. Muzyka tego zespołu to nowoczesne, wręcz wywrotowe ujęcie jednej z kanonicznych jazzowych formacji. Kompozycje i improwizacje trio przebogate są w malownicze krajobrazy i wciągające melodyjne narracje, a fenomenalna gra Marka Turnera (saksofon) sama w sobie zapewne przyciągnie na ten koncert tłumy. Druga część sobotniego wieczoru to uczta dla fanów głęboko nastrojowej i aromatycznej tradycyjnej muzyki hinduskiej. Remember Shakti to kolejna odsłona, a raczej fala nieustającej muzycznej przyjaźni Zakira Hussaina i Johna McLaughlina, celebrująca jej trwałość. Zespół-projekt Shakti istnieje od ponad czterdziestu lat, pozostając jednym z najbardziej fascynujących i wpływowych projektów łączących wschodnią i zachodnią wrażliwość.
Ostatni wieczór XI Jazzowej Jesieni połączy skrajne bieguny Europy, sięgając od Szwecji, przez Polskę, ku pustyniom Północnej Afryki. W pierwszej części wieczoru usłyszymy Trio Marcina Wasilewskiego z gościem specjalnym, szwedzkim saksofonistą, Joakimem Milderem. Niecierpliwie czekamy na wynik współpracy znanego z lirycznej balladowości zespołu i skandynawskiego saksofonisty, dla którego "muzyka musi być tworzona z pragnienia przekazania czegoś," a "rozwój muzyczny polega w dużej mierze na odzieraniu z pozorów" - tym bardziej, że Trio obchodzi w tym roku 20-lecie istnienia, a jesienny koncert będzie premierowym wykonaniem. Festiwal zamkniemy gorącym koncertem nowego projektu Kwartetu Anouara Brahema. Unikalna mieszanka jazzu, tunezyjskiej muzyki arabskiej oraz muzyki kameralnej, jaką Brahem uzyskuje łącząc europejską wrażliwość i instrumentację z północnoafrykańskimi instrumentami i ideami harmonicznymi, bywa określana jako muzyka duszy i krajobrazu. Ciepłe, mroczne dźwięki i taneczne, pulsujące rytmy tworzą atmosferę najnowszego albumu Brahema, The Astounding Eyes of Rita, w którym tajemnica Bliskiego Wschodu przeplata się z lekkością współczesnego, zachodniego groove'u.